wtorek, 15 kwietnia 2014

Przedświąteczny pomocnik, czyli ściereczka do mycia luster Jan Niezbędny

 Nawiązując do przedświątecznych porządków (choć pewnie większość ma je za sobą) postanowiłam się podzielić kolejną pomocą do sprzątania.

Jakiś czas temu myłam okna. Właściwie to się nieźle przy nich napociłam. Były tragicznie brudne, wiec trzeba było trochę się namachać. Kilka dni po moim sprzątaniu syn nauczył się raczkować. No i po umytych oknach ...



Ale, ale nie ma to jak dobry sąsiad, który zademonstrował nam działanie ściereczek Jana Niezbędnego. Wystarczy przetrzeć na mokro (tylko wodą) i voila ! Okna czy lustra są czyste. Nie pozostawiają niteczek, paprochów, a brud osadza się na ściereczce. Ściereczki nie pozostawiają nawet smug jak po myciu płynem do luster i wycieraniem ręcznikiem papierowym !


Jeśli ktoś ma w kuchni meble z laminatu z połyskiem to ta ściereczka nada się idealnie. Wystarczy oczywiście ją tylko zmoczyć wodą. Moją srebrną lodówkę też nieźle wypolerowała.

Brudną ściereczkę potem pierzemy bez użycia płynów do zmiękczania i możemy czyścić wszystko od nowa :)

Najważniejszą jej zaletą jest chyba oszczędność czasu i ręczników papierowych, których najwięcej do tego zawsze zużywam.

Cena to tylko 8,50 zł za sztukę. Uważam, że naprawdę warto. Kupiłam je dwie. Jedną używam na mokro, a drugą na sucho.

Dla mnie produkt bomba 5/5.


A Wy, umyliście już okna ?



12 komentarzy:

  1. Ale masz słodkiego "POMAGIERA" :)
    Nie znoszę myć okien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię myć okien, a jeszcze dodatkowo prasować i myć naczyń :)

      A jak ten mój Pomagier w szafkach układa ....

      Usuń
    2. Ja też chcę takiego słodkiego pomocnika :)

      O ile myć okna nawet lubię, to prasować nienawidzę. Ale jak trzeba, to trzeba :)

      Usuń
    3. A ja okien nie myję :D Mama stwierdziła, że jestem łamagą, a z czwartego piętra zlecieć, to nie byłoby fajnie :P Ale jeszcze przyjdzie moja kolej - na razie przede wszystkim nos w książkach (tych do nauki oczywiście ;))
      A naczynia myć lubię :D Ale prasować też nie lubię :(

      Usuń
  2. Boski ten Twój pomocnik! Ja tylko czekam, aż w rodzinie taki mały się pojawi, bo na mojego własnego- cóż, za wcześnie :)
    A ściereczki-dobra sprawa. Tym bardziej, że moje okna to pożal się boże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na takiego pomocnika przyjdzie czas :) a ściereczkę polecam

      Usuń
  3. "Jan Niezbędny" przy oknie ;) Mam taką ściereczkę tylko ja jej do kurzu używam, bo ona jest z mikrofibry i fajnie się nadaję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też znalazla szerokie zastosowanie :)

      Usuń
  4. Śliczny pomocnik :)
    Oj jak ja nie lubię myć okien ;)
    Na pewno kupię te ściereczki, dobrze że o nich wspomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ja teraz nimi wszelkie poprawki po pomocniku dokonuje. No i w koncu meble w kuchni mi sie swietnie czyszcza :)

      Usuń
  5. Ja używam ściereczek Dobry Duszek działają podobnie :)

    Moja córa się tylko buja na czworaka ale jeszcze nie może ogarnąć jak to zrobić, żeby ruszyć do przodu, ma 6,5 miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli dobra rzecz :)

      Mój syn chyba z miesiąc chodził do tyłu zanim ruszył po domowe skarby w odpowiednim kierunku :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz lub staniesz się obserwatorem, a jeśli jeszcze u Ciebie nie byłam zostaw mi namiary. Na pewno Cie odwiedzę !

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...