środa, 28 maja 2014

Pod mocnym aniołem (2014)

Źródło: Filmweb
Pod mocnym aniołem to ekranizacja powieści Jerzego Pilcha o tym samym tytule. Choć książki nie czytałam, to mogę przypuszczać, że ten film to wizualne przedstawienie treści książki.

Bohaterem jest pisarz, którego poznajemy w momencie premiery swojej książki. Jest też zakochany w dużo młodszej od siebie studentce. Jednak Jerzy jest alkoholikiem, a nałóg to podstępny "przyjaciel".

Tak naprawdę ciężko mi było w tym filmie odgadnąć dokładnie co jest teraz, a co działo się wcześniej. Do tego wplatane są poalkoholowe zwidy.  Ciężko w tym filmie o chronologię. Wydaje mi się, że to też miało na celu pokazanie, że świat głównego bohatera przestał się kręcić w odpowiednim kierunku. A może jednak to było po kolei tylko tego nie zauważyłam ?


Źródło: film.onet.pl
Bohater wielokrotnie trafia do ośrodka dla deliryków. Tam poznajemy historie innych bohaterów, a każda z nich jest upokarzająca i upadlająca. Choć zwiastun zapowiada nam film w którym będziemy się śmiać, to jednak długo się nie pośmiejemy. Ta historia może wydawać sie wesoła, jednak jest smutna. Smarzowski w brutalny sposób pokazał alkoholizm. W tym filmie pokazał jego najgorsze etapy.

W filmie możemy zobaczyć świetnie grających "aktorów Smarzowskiego", czyli są to m.in.: Arkadiusz Jakubik, Marian Dziędziel, Lech Dyblik.

Filmy Smarzowskiego zawsze były "mocne". Nigdy nie brakowało w nich alkoholu, a nawet bym powiedziała, że oglądając aż czuć go od bohaterów. Jednak ten film podobał mi się mniej niż "Wesele" czy "Dom zły". To nie jest film umoralniający czy dla alkoholików szukających bodźca do pokonania nałogu, ale na pewno skłania do refleksji.

Pod mocnym aniołem
gatunek: dramat
ocena: 7/10

30 komentarzy:

  1. byłam w tym filmie statystką :) ale powiem szczerze, że jeszcze go nie oglądam :) za to miałam fajną przygodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow ! Fajne doświadczenie. To jak obejrzysz to daj znać w której minucie Cie widać :)

      Usuń
    2. Nie widać mnie, bo jestem w tłumie ludzi podczas sceny w kościele, kiedy ksiądz wymiotuje :D Czekaliśmy na to, aż zagrają scenę 6h, podczas gdy kręcenie jej zajęło 20 minut, ale i tak było fajnie :) Braciak na żywo taki malutki chłopina :)) A Smarzowski lekko zakręcony facet, był na planie razem z żoną i synkiem :)

      Usuń
    3. 6 godzin to sporo ... a scena mocna .... Naprawdę fajna przygoda zwłaszcza że widziałaś tylu fajnych ludzi :)

      Usuń
  2. Obejrzę film, ponieważ mnie ciekawi. Liczę że miło spędzę przy nim czas :))


    http://natalax3recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też oglądałam z ciekawości, a filmy Smarzowskiego lubię

      Usuń
  3. Książki akurat wolę nieco lżejsze, ale film z chęcią obejrzę, chociażby przez wzgląd na to, że na studiach sporo prac pisałam właśnie odnośnie nałogów. No i lubię Więckiewicza. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie mnie do książki nie ciagneło, wiec jej nawet nie rozważalam. Filmy Smarzowskiego lubię i nie chciałam za dużo mieć zdradzonej fabuły

      Usuń
  4. Słyszałam, że ten film jest całkiem przeciętny, I tak jak napisałaś, zwiastun zapowiadał całkiem ciekawe i zabawne kino.. Muszę obejrzeć w wolnej chwili, by samej móc ocenić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwiastun zapowiadał dla mnie inny film, zresztą jak większość zwiastunów. A film zbiera rózne opnie, wiec samemu trzeba sie przekonac

      Usuń
  5. Hmmm. Wspomnianej na plakacie "Drogówki" nie mogłam znieść, ale ten film mnie interesuje. Choć może najpierw sięgnę po książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogówka okazała sie dla mnie dobrym filmem i mysle że była lepsza niż ten

      Usuń
  6. Oglądnę po przeczytaniu książki. Naszczęście wakacje się zbliżają, z co za tym idzie i chwila wolnego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie oglądałam jeszcze ekranizacji ani nie poznałam książki - jednak rozpocznę od lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę ciekawa porównania z książką :)

      Usuń
  8. W moim przypadku zapewne zapoznam się tylko z filmem, książkę sobie odpuszczę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nie wiedziałam, że jest książka? Film oczywiście oglądałam i zrobił na mnie piorunujące wrażenie, dlatego chętne poznam raz jeszcze tę historię, ale w papierowej wersji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O książce dowiedziałam się oczywiście dopiero po powstaniu filmu. Książkę odpuszczam.

      Usuń
  10. OO statysta ale to musiała być niezła przygoda!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam już gdzieś o tym filmie, chętnie bym obejrzała

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja film obejrzałam dopiero niedawno, szczerze mówiąc jest bardzo prawdziwy i przygnębiający, szczególnie dlatego, że w swoim życiu paru alkoholików niestety spotkałam. Na pewno trafi na półkę "do obejrzenia kilka razy", z resztą jak zwykle jeśli chodzi o filmy Smarzowskiego ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz lub staniesz się obserwatorem, a jeśli jeszcze u Ciebie nie byłam zostaw mi namiary. Na pewno Cie odwiedzę !

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...